• Facebook
  • Twitter
  • YouTube
  • LinkedIn
  • Email

Coffee Noir na Poznań Game Arena

Kurz po PGA nie tyle opadł, co został już dawno temu gruntownie wymieciony z targowej hali. Czas na krótkie podsumowanie i kilka wniosków „na chłodno”.

 

Po pierwsze – na pewno było warto.

Nasza „detektywistyczna” gra biznesowa, nad którą pracujemy już od dłuższego czasu wzbudziła duże zainteresowanie graczy. Pamiętając jednak to, co działo się w kwietniu na Pyrkonie – nie byliśmy zaskoczeni i przybyliśmy na imprezę przygotowani.

Początkowo tworzyliśmy Coffee Noir wyłącznie z myślą o uczelniach i firmach, gdyż uważamy, że na rynku brakuje dobrej klasy narzędzia szkoleniowego dla menedżerów. Rzecz jasna można znaleźć kilka, pewnie kilkanaście tego rodzaju tytułów, jednak naszym zdaniem za dużo w nich właśnie tego narzędzia, a za mało gry sensu stricto.

Tymczasem, poza szkoleniowcami i ludźmi biznesu, Coffee Noir podbija też serca kolejnych graczy spragnionych realistycznej, ambitnej rozrywki w interesującej stylistyce. Nasza gra ma intrygującą fabułę, muzykę i ponadczasową, rysowaną, a jednak „dorosłą” grafikę. Takich tytułów nie ma na rynku zbyt wielu.

Nie można również zapomnieć o tym aspekcie, na który poświęciliśmy najwięcej czasu, czyli o całym zapleczu technicznym w postaci algorytmów gwarantujących, że decyzje podejmowane przez gracza będę tak wiernym odwzorowaniem rzeczywistości, jak tylko jest to możliwe w warunkach komputerowej symulacji.

 

Po drugie – było trudno, ale satysfakcjonująco.

Nasze stoisko oblegały tłumy spragnione gadżetów, darmowych gier i – co najważniejsze – przetestowania naszego produktu. Na zdjęciach można tego nie dostrzec, bo na sporządzenie dokumentacji fotograficznej mieliśmy tylko kilka spokojniejszych chwil. Do obsługi samego stanowiska potrzeba było w kluczowych momentach 5 osób a i to czasami nie wystarczało.

Najbardziej cieszą jednak dociekliwe pytania zadawane przez licznych odwiedzających oraz zainteresowanie mediów. Nie ma nic lepszego niż świadomość, że tak wielu ludzi nie może doczekać się premiery ostatecznej wersji naszej gry.

 

Po trzecie – wnioski na kolejne imprezy.

Niestety, nasze stoisko nie prezentowało się tak okazale, jak niektóre robione pod indywidualne zamówienia perełki, czego mamy świadomość i plan, jak to zmienić na kolejnej imprezie.

Tymczasem na PGA, aby kompensować to niedociągnięcie, zamiast założenia zwyczajowych t-shirtów z logo gry, zdecydowaliśmy się na prochowce, kapelusze i podobne akcesoria wpisujące się w klimat naszej gry. Pomysł się spisał i na pewno zastosujemy go jeszcze niejednokrotnie.

Z pewnością przyda się też więcej stanowisk, na których odwiedzający mogliby przetestować nasz produkt. Dynamika akcji nie stanowi mocnej strony Coffee Noir, więc zapoznanie się z mechaniką rozgrywki wymaga czasu, a to sprzyja powstawaniu kolejek.

Podsumowując – targi zaliczamy do jak najbardziej udanych. Nasz pomysł na zaprezentowanie gry okazał się być bardzo nośny. Pojawiliśmy się w telewizji, udzieliliśmy kilku wywiadów i „zaraziliśmy” Coffee Noir kolejne osoby.

 

Leave a Comment